O autorze
Zapraszam dorosłych do świata nastolatków, o którym często nie mają zielonego pojęcia. Jestem autorem książki „Zakaz wstępu! O młodzieżowej (pop)kulturze i relacjach społecznych”, prowadzę stałą rubrykę "Świat młodzieżowych fascynacji" w „Problemach Opiekuńczo-Wychowawczych”. Pracuję w instytucie badawczym jako m.in. redaktor czasopism naukowych.

Muzułmanki patrzą na kpop

W serwisie YouTube bardzo popularne są amatorskie filmiki, na których fani komentują teledyski swoich idoli. Co więcej te filmiki z „reaction” w tytule są produkowane na masową skalę. Niektórzy youtuberzy zrobili z tego sposób na swoją karierę międzynarodową i odnieśli ogromny sukces w sieci. Niejaki JREKML komentujący teledyski kpopwe zbliża się do posiadania miliona subskrybentów na YT, a wiele z jego „reakcji” przekroczyło milion wyświetleń. To czyni go kpopwym celebrytą, którego rozpoznają nawet jego idole.

W praktyce wygląda to tak, że youtuberom wystarczy kilka minut od premiery teledysku w sieci, by opublikować swój filmik komentujący dokonania idola. Skala tego zjawiska w serwisie YT jest ogromna, odzew ludzi także. Zwykle komentarze youtuberów są pozytywne dla idoli. Wielu z nich podłącza się pod trend i produkuje komentarze, gdy jakiś teledysk budzi zainteresowanie mas przez kontrowersje (jak było z polskim hitem sieci, czyli teledyskiem Sexmasterki do „Poka sowę” komentowany nawet przez gwiazdy sieci, które reakcjami się nie zajmują). Wiadomo, że będąca pod wrażeniem publika zacznie nabijać wskaźniki oglądalności. Lepszej promocji w sieci gwiazdy nie mogły sobie wymarzyć, dzięki temu teledysk dociera do nowych odbiorców.

Nieco inaczej jest (południowo)koreańskim popem, zwanym „kpopem”, który na całym świecie budzi ogromne emocje, windując gwiazdy gatunku do rangi współczesnych bóstw. Myślę, że idole tzw. „zachodni” nie mają takiego statusu ani takiego oddania fanów, którzy wokół idoli tworzą nową świecką religię z ołtarzami stworzonymi z gażdżetów związanych z idolami (nie przesadzam). Zwłaszcza że muzyczny rynek azjatycki generuje ogromne dochody, a do tego bardzo promuje swoje „produkty” (zespoły i wykonawców). Przy czym kpop stał się towarem eksportowym na cały świat, dotarł także do Polski, gdzie kilka zespołów jest już popularnych. Doszło do tego, że nastoletni fani koreańskich zespołów pytają w komentarzach, w jaki sposób można zamieszkać w Korei Południowej. Dodam tylko, że zarówno muzyka, teledyski i cała otoczka związana z wykonawcami są zrealizowane na bardzo wysokim poziomie. Widać w teledyskach i produkcjach ogrom włożonych pieniędzy, dbałość o detale i wizualną jakość, to naprawdę robi wrażenie. Wykonawcy muszą śpiewać, tańczyć, rapować i do tego idealnie wyglądać. Rynek ten poszerza się o gadżety związane z wykonawcą, a w Azji jest tak, że topowi artyści promują dosłownie wszystko, nie mają granicy obciachu (np. męski idol może promować kosmetyki do higieny intymnej dla kobiet albo brand modowy z najwyższej półki skierowany do kobiet). To prawdziwa żyła złota, zwłaszcza że większe wytwórnie mają swoje wielopoziomowe sklepy, w których są wyłącznie gadżety związane z idolami. Jedynym przebojem globalnym kpopwym jest znane wszystkim „Gangnam Style”, ale więcej w tym przypadku niż zamierzonej strategii, plus fakt, że nikt takiej popularności nie przewidział.

Poza tym kpop nie jest strawny dla każdego, wymaga oswojenia, zrozumienia, przyzwyczajenia się do całej formuły . Ale zjawisko to, jego skali oddziaływania w świecie i znaczenia w popkulturze, to temat na odrębny post.

Jeden z filmików uświadomił mi, że to właśnie popkultura ma wyjątkowe znaczenie w zglobalizowanym świecie. W bardzo dużym uproszczeniu: ludzie różnią się wieloma cechami, ale słuchają tej samej muzyki czy kibicują tym samym sportowcom. Obejrzyjcie filmik, który zainspirował mnie do napisania tego tekstu.



A tu jest reakcja polskich nastolatek nagrana w trakcie oglądania pierwszego hitu Blackpink. Warto zwrócić uwagę, jak ogromne emocje wywołują idolki. Na tym to polega właśnie.



Z morza reakcji wybrałem celowo właśnie tę, dlatego, że w Polsce panuje ogromna niechęć do osób wyróżniających się, w tym do muzułmanów. Ostatnio Polak napluł w twarz nastoletniej dziewczynie w chuście, a mogłaby to być jedna z dziewcząt z zaprezentowanego filmiku. Zwyczajna nastolatka, jakich wiele na świecie, która przyjechała do Polski, by dowiedzieć się więcej o Zagładzie.

Muzułmanki z Indonezji oglądają teledysk żeńskiego zespołu kpopwego Blackpink i komentują go publicznie. Teledysk do piosenki „As If It's Your Last” miał swoją premierę dokładnie tydzień temu w czwartek i od tej pory osiągnęł status światowego hitu. W krótkim czasie zespół wygenerował 35 milionów odsłon, czego nie zawsze są w stanie dokonać największe globalne gwiazdy. Poza tym piosenka ta (jeśli wierzyć rankingom) była numerem jeden w kilkunastu krajach na iTunes i umocniła pozycję Blackpink na arenie międzynarodowej (jest to tzw. "nowe pokolenie" wykonawców w kpopie). Zespół ten składa się z czterech młodych wokalistek (dwudziestoletnich) z najlepszej koreańskiej wytwórni YG Entertainment, których debiutancki teledysk do piosenki „Boombayah” w niecałe 11 miesięcy doczekał się 172 milionów wyświetleń, a dwa kolejne przekroczyły barierę 100 milonów. To znakomity debiut. Poza tym wokalistki są (jak na Koreę Południową) bardzo multi-kulti, gdyż jedna jest Tajką, a dwie mieszkały w Nowej Zelandii i Australii. W krajach azjatyckich, które raczej nie ufają „obcym”, to duża zmiana jakościowa niewpływająca na popularność i uwielbienie fanów.

Wracając do Indonezyjek muzułmanek zachwycających się teledyskiem zespołu koreańskiego Blackpink - czym tak naprawdę różnią się od swoich rówieśniczek z innych zakątków globu? Łączy ich miłość do idoli, co w zglobalizowanym świecie jest dużą wartością. Amerykanka, Polka, Japonka, Brazylijka i Indonezyjka mogą podać sobie ręce i porozmawiać bez podziałów o kpopwych idolach. Wówczas nie ma znaczenia praktykowana religia, kolor skóry czy inne cechy wskazujące na „odmienność” z perspektywy danej kultury. Co chcę przez to powiedzieć? Biorąc pod uwagę polski kontekst czarno-biały w temacie uchodźczym i ogromną nienawiść do wyznawców islamu, wystarczy odrobinę dobrej woli, dostępu do internetu, pasji do muzyki pop, by przekonać się, że młodzi ludzi są do siebie podobni. Brzmi jak banał, ale sęk w tym, że to naprawdę jest banał.

Oryginalny teledysk Blackpink do pisenki „As If It's Your Last” :

Trwa ładowanie komentarzy...