Niepełnosprawny Antek i jego „zabójczy” wózek, czyli znów o dyskryminacji w szkole

Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta
Nie zdajemy sobie sprawy z tego, ale historia emancypacji osób z niepełnosprawnościami jest bardzo krótka. Sam termin „niepełnosprawność” pojawił się dopiero na początku lat 90. XX wieku, wcześniej byli „inwalidzi” (ale to także terminy powojenne rodem ze Stanów Zjednoczonych – na określenie żołnierzy, którzy ucierpieli w wojnie, później na innych niepełnosprawnych), a pierwsze placówki i stowarzyszenia założone przez rodziców w latach 70. XX wieku mieściły się w piwnicach.

Dzieci z niepełnosprawnościami tkwiły zamknięte w domu, a reakcje społeczne na widoczną niepełnosprawność wołały o pomstę do nieba (nazywano je np. "debilami"). Co więcej, nawet kierunek studiów, czyli pedagogika specjalna, jest również „młodą” dyscypliną akademicką, która dopiero od dwóch dekad mozolnie „dorabia się” swoich samodzielnych profesorów. Dlatego - w rocznicę ratyfikowania przez Polskę Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, co miało miejsce 6 września 2012 roku (o co środowiska wspierające osoby z niepełnoprawnościami bardzo długo walczyły) - takie zachowania dyrekcji szkoły są skandaliczne.

Sytuacja 9-letniego Antka z Jaźwina to pokazuje, że w praktyce - mimo ogromnego przełomu, zmiany postaw społeczeństwa, nawet zmiany postaw rodziców osób z niepełnosprawnościami i samych zainteresowanych, nadal nie rozumiemy, o co chodzi z „wyrównywaniem szans” i "integracją". Nie potrafimy tych idei wcielić tu i teraz, w konkretnym środowisku i w konkretnej sytuacji.

Pamiętacie historię ludzi niewidomych lub słabowidzących, których kierowca nie chciał wpuścić do autobusu, bo jechał z nimi miał pies przewodnik? Tutaj jest podobnie, tylko zamiast psa mamy wózek, a zamiast autobusu – szkołę. Kierowca autobusu nie zgadzał się na przewóz zwierząt, a dyrektorka szkoły na poruszanie się 100-kilowym wózkiem elektrycznym po szkolnym korytarzu z uwagi na bezpieczeństwo dzieci (w jednym z artykułów znalazłem informację o tym, że chłopiec może nabrudzić, jeżdżąc wózkiem - ale motywacja dyrekcji jest tu mniej istota, bo wciąż będzie to dyskryminacja). Intencje z założenia może i słuszne, gdy rolą dyrekcji jest dbanie o bezpieczeństwo podopiecznych, ale równocześnie jest to przykład dyskryminacji – na co w placówce edukacyjnej nie powinno być miejsca.

Można się zgodzić, jak czytam w niektórych komentarzach, że bezpieczeństwo dzieci jest najważniejsze, ale nie może się ono odbywać kosztem wykluczania z procesu socjalizacji niepełnosprawnego chłopca, dla którego nogi to wózek. To kluczowe zagadnienie dostępu osób z niepełnosprawnościami do pełnego funkcjonowania w społeczeństwie i ono nie podlega dyskusji. Tak mówi Konwencja ONZ, która wymusza na Polsce szereg rozwiązań usprawniających osobom z niepełnosprawnością możliwość korzystania z pełni praw przysługujących każdemu, w tym prawa do edukacji. Dlatego też Polska nie spieszyła się z ratyfikowaniem Konwencji ONZ, bo to miało wymusić zmianę prawa (choć prawo mamy w miarę dobre), dostosowania obiektów dla osób z niepełnosprawnościami, rozwiązania systemowe w zasadzie w każdym obszarze życia. Argumentem odwlekającym proces był brak pieniędzy na wdrożenie usprawnień. Ale od czterech lat Konwencja ONZ obowiązuje. Paragraf 24 cały został poświęcony edukacji, wklejam go poniżej.

A co powinna uczynić dyrektorka szkoły podstawowej? Zapewnić Antkowi takie warunki, żeby mógł czuć się pełnoprawnym uczniem w szkole i mógł z niej korzystać tak samo jak inni uczniowie. I to wszystko. Co więcej, to naprawdę jest do zrobienia. W jakiejkolwiek szkole na Zachodzie nie podlegałoby dyskusji. 100-kilowy wózek może zrobić krzywdę? Owszem, może, ale trzeba zrobić tak, by nie uczynił nikomu krzywdy. Pozbawiając jednego ucznia możliwości korzystania z przestrzeni szkoły, tak naprawdę dyrekcja odseparowała go od reszty, nawet jeśli miała „dobre intencje”. To właśnie jest dyskryminacja. Tego oczekuje się po kompetentnej dyrekcji szkoły, by umiała reagować również w takich sytuacjach. No niestety, pani dyrektor, to jest bardzo trudna funkcja, a każdy uczeń czy uczennica może "generować" nowy problem, na który trzeba właściwie zareagować. I pani powinna wiedzieć, jak to zrobić, by nie dyskryminować nikogo.

Niestety zapominamy, że każdy z nas może stać się niepełnosprawny w każdym momencie, np. w wyniku wypadku samochodowego czy potrącenia. O to naprawdę nietrudno, zwłaszcza że Polska przoduje w rankingach wypadków samochodowych. Druga rzecz – będzie się rodziło coraz więcej dzieci z dysfunkcjami, bo pozwala na to medycyna i jest to uzależnione od czynników środowiskowych (cywilizacyjnych). Dla nas wszystkich musi się znaleźć przestrzeń, w której poruszamy się swobodnie, na nogach lub na wózku. I to jest odpowiedź dla egoistów, dla których – parafrazując komentarze - „jeden niepełnosprawny chłopiec nie może oczekiwać podporządkowania się reszty do jego dysfunkcji”.

Właśnie, że może i ma do tego prawo!

I na koniec: zamiast „osoba niepełnosprawna” piszę „osoba z niepełnosprawnościami”? Dlatego, że to „z” określa jakąś cechę danej osoby, a nie osobę. Niepełnosprawność w tym wypadku jest jednym z elementów składających się na tożsamość osoby, a nie jedyną jej cechą. Poza dysfunkcjami osoba może określać się jak tylko chce i czas najwyższy przestać patrzeć wyłącznie przez pryzmat niepełnosprawności, co oczywiście jest trudne, zwłaszcza gdy jest ona widoczna.

Dlaczego zainteresowałem się tematem? Od ponad siedmiu lat jestem redaktorem pisma naukowego „Niepełnosprawność i Rehabilitacja”, więc znam ten „obszar” – przykładów na to, że szkoły nie radzą sobie z osobami z niepełnosprawnością dostaję w co trzecim nadesłanym artykule. Wciąż się „trąbi” o wyrównywaniu szans, szkoły tworzą specjalne dokumenty, w których wypisują, jak owe szanse wyrównają. Nauczyciele masowo dokształcali się na kierunku oligofrenopedagogika, właśnie po to, by lepiej przyjąć osoby z niepełnosprawnościami w szkołach (plus dostają kolejny „papier”, dzięki któremu mogą utrzymać pracę). Ale widać, że dużo jest do zrobienia.

Artykuł 24 Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych
Edukacja
1. Państwa Strony uznają prawo osób niepełnosprawnych do edukacji. W celu realizacji tego prawa bez dyskryminacji i na zasadach równych szans, Państwa Strony zapewnią włączający system kształcenia umożliwiający integrację na wszystkich poziomach edukacji i w kształceniu ustawicznym, zmierzające do:
(a) pełnego rozwoju potencjału oraz poczucia godności i własnej wartości, a także wzmocnienia poszanowania praw człowieka, podstawowych wolności i różnorodności ludzkiej,
(b) rozwijania przez osoby niepełnosprawne ich osobowości, talentów i kreatywności, a także zdolności umysłowych i fizycznych, przy pełnym wykorzystaniu ich możliwości,
(c) umożliwienia osobom niepełnosprawnym efektywnego udziału w wolnym społeczeństwie.
2. Realizując to prawo, Państwa Strony zapewnią, że:
(a) osoby niepełnosprawne nie będą wykluczane z powszechnego systemu edukacji ze względu na niepełnosprawność, a także, że dzieci niepełnosprawne nie będą wykluczane, ze względu na niepełnosprawność, z bezpłatnej i obowiązkowej nauki w szkole podstawowej lub z nauczania na poziomie średnim,
(b) osoby niepełnosprawne będą korzystać z włączającego, bezpłatnego nauczania obowiązkowego wysokiej jakości, na poziomie podstawowym i średnim, na zasadzie równości z innymi osobami, w społecznościach, w których żyją,
(c) wprowadzane będą racjonalne usprawnienia, zgodnie z indywidualnymi potrzebami,
(d) osoby niepełnosprawne będą uzyskiwać niezbędne wsparcie, w ramach powszechnego systemu edukacji, celem ułatwienia ich skutecznej edukacji,
(e) stosowane będą skuteczne środki zindywidualizowanego wsparcia w środowisku, które maksymalizuje rozwój edukacyjny i społeczny, zgodnie z celem pełnego włączenia.
3. Państwa Strony umożliwią osobom niepełnosprawnym zdobycie umiejętności życiowych i społecznych, aby ułatwić im pełny i równy udział w edukacji i w życiu społeczności. W tym celu Państwa Strony będą podejmować odpowiednie środki, w tym:
(a) ułatwianie nauki alfabetu Braille'a, alternatywnego pisma, wspomagających (augmentatywnych) i alternatywnych sposobów, środków i form komunikacji i orientacji oraz umiejętności poruszania się, a także ułatwianie wsparcia rówieśników i doradztwa,
(b) ułatwianie nauki języka migowego i popieranie tożsamości językowej społeczności osób głuchych,
(c) zapewnienie, że edukacja osób, w szczególności dzieci, które są niewidome, głuche lub głuchoniewidome będzie prowadzona w najodpowiedniejszych językach i przy pomocy sposobów i środków komunikacji najodpowiedniejszych dla jednostki, a także w środowisku, które maksymalizuje rozwój edukacyjny i społeczny.
4. Aby wesprzeć realizację tego prawa, Państwa Strony podejmą odpowiednie środki w celu zatrudniania nauczycieli, w tym nauczycieli niepełnosprawnych, którzy mają kwalifikacje w zakresie używania języka migowego i/lub alfabetu Braille'a, oraz w celu szkolenia specjalistów i personelu pracujących na wszystkich szczeblach edukacji. Takie szkolenie będzie obejmować wiedzę na temat problemów niepełnosprawności i korzystanie ze wspomagających (augmentatywnych) i alternatywnych sposobów, środków i form komunikacji, technik i materiałów edukacyjnych, w celu wspierania osób niepełnosprawnych.
5. Państwa Strony zapewnią, że osoby niepełnosprawne będą miały dostęp do powszechnego szkolnictwa wyższego, szkolenia zawodowego, kształcenia dorosłych i możliwości uczenia się przez całe życie, bez dyskryminacji i na zasadzie równości z innymi osobami. W tym celu Państwa Strony zagwarantują, że zapewnione będą racjonalne usprawnienia dla osób niepełnosprawnych.

Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych
Trwa ładowanie komentarzy...